sobota, 26 października 2019

MiniArt, październikowe nowości z serii BUILDINGS ACCESSORIES SERIES - recenzja





Ukraiński producent nie zwalnia tempa w wydawaniu nowych zestawów.  W ostatnim czasie ukazało się wiele ciekawych modeli spod szyldu tej firmy. Mnie jednak bardzo zainteresowały ciekawe dodatki do budowy scen i dioram w skali 1:35 z serii BUILDINGS & ACCESSORIES SERIES. Są o tyle ciekawe, że stanowią idealne dopełnienie do budowanych przez modelarzy dioram lub np. jako uzupełnienie ekwipunku replik pojazdów cywilnych i militarnych. W materiale tym opiszę nowe, wybrane pozycje, które zainteresowały mnie najbardziej.

Poniżej opis zawartości nowych zestawów. 



TOOL SET (nr 35603)


Zapakowano w charakterystyczne dla MiniArt pudełko z wizerunkiem przedstawiającym zawartość. Jak wskazuje nazwa zestawu mamy tu świetne dodatki w postaci narzędzi: metalowe, rozkładane skrzynie narzędziowe, skrzynia drewniana i cała masa wszelkiego rodzaju kluczy, łopat, siekier czy kilofów. Dużo drobnych elementów zamieszczono na niewielkich rozmiarów ramkach w kolorze szarym. Jedna ze skrzyń narzędziowych jest w pozycji otwartej, druga zamknięta. MiniArt dodaje nam tu mały arkusz z elementami PE, na których zawarte są drobne narzędzia jak klucze czy ostrze piły (a także inne drobne elementy uzupełniające inne narzędzia). Mamy tu też wszelkiego rodzaju lampy (ta uzupełniona elementami przeźroczystymi!), kowadła, olejarki i inne ciekawe elementy dla uzupełnienia replik pojazdów czy dioram. 






W zestawie mamy sześć ramek z drobnymi, ładnie odlanymi elementami (w tym wspominana malutką ramka z elementami transparentnymi uzupełniającymi oszklenie lampy naftowej) plus mały arkusz z elementami PE. Do zestawu dołączono dwustronny arkusz z instrukcją montażu. Na odwrocie wieka pudełka mamy piękną tablicę barwną z zawartością  zestawu wraz z dedykowanymi numerami farb do il malowania. Zestaw dedykowany do uzupełnienia dioram a także wszelkiego rodzaju pojazdów mechanicznych w skali 1:35.

***

GARAGE WORKSHOP (nr 35596)


Zestaw ten zapakowano w nieco większe pudełko, które w sposób artystyczny przedstawia nam zawartość. W tym przypadku mamy wyposażenie klasycznego warsztatu mechanicznego, jako można spotkać w typowym garażu. Nie może tu więc zabraknąć skrzyń narzędziowych, olejarek, beczek czy typowych narzędzi (podobnych do zestawu Tool Set). Zestaw ten zawiera też wiele innych atrakcyjnych dodatków świetnie uzupełniających wyposażenie warsztatu czy garażu budowanej dioramy: metalowe regały na narzędzia, metalowe szafki narzędziowe, kompresor i wiele innych. Te drobniejsze to wszelkiego rodzaju puszki z olejami płynami. Jako klimatyczne uzupełnienie typowego warsztatu producent zamieścił kilka ciekawych plansz i plakatów, jakie można spotkać na ścianach w tego typu miejscach. Zamieszczono je na ostatniej stronie kolorowej instrukcji montażu zestawu.









Zestaw zawiera aż 14 ramek z małymi lub bardzo niewielkimi częściami. Dodatkowo uzupełniono go o mały arkusz z elementami PE (drobne narzędzia i elementy). Ta pozycja jest wręcz obowiązkowa dla miłośników pojazdów mechanicznych lubiących otoczyć budowane repliki klimatyczną scenerią garażową. Jakość odlanych elementów (zwłaszcza tych drobnych) na najwyższym poziomie, do jakiego przyzwyczaił już nas ukraiński producent.   


***


GERMAN GAS STATION 1930-40s (nr 35598)



Rozwój i komercjalizacja motoryzacji nie byłby możliwy bez szybkiej i dobrze dostępnej sieci stacji paliw. Historię tego rozwoju przedstawia zestaw nr 35598 zawierający niemiecką stację paliw z lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku. To kolejna gratka dla modelarzy pojazdów kołowych z tej epoki. Zestaw zawiera kilka charakterystycznych elementów wyposażenia stacji paliw jak dystrybutory paliwa, beczki, puszki z olejami i inne.
W zestawie mamy 10 ramek w kolorze szarym z elementami. Dodatkowo jedna ramka z elementami transparentnymi, niewielki arkusz PE oraz sporych rozmiarów kalkomanię. Ta ostatnia prezentuje się bardzo ładnie - mamy tu wszelkie napisy eksploatacyjne dystrybutorów, etykiety puszek i kanistrów czy logo firm handlowych nawiązujących do tematyki paliwowo-ustrojowej. 








Główne elementy pakiety to dwa dystrybutory paliwa (do wykonania w wersji zamkniętej i otwartej), kompresor powietrza oraz regał. Ten do wyposażenia w utensylia motoryzacyjne - czyli wszelkiego rodzaju puszki z olejami, smarami i innymi zawartymi w zestawie. Całość uzupełniają dwie beczki sygnowane logo znanej marki paliwowej. Producent załącza nam kolorową, rozkładaną (i co ważne - czytelną instrukcję montażu). Mamy tu czytelnie rozrysowane schematy malowania z zastosowaniem farb kilku producentów. Na jednej ze stron MiniArt zamieszcza kilka ciekawych plakatów z epoki do udekorowania stacji (lub innego podobnego miejsca). Elementy zawarte w zestawie można złożyć w tematyczną stację lub zastosować osobno jako elementy wzbogacające scenkę lub budowaną dioramę.

***

OIL & PETROL CANS 1930-40s (35595)



Znajdziemy tu wszystko, co przyda się do uzupełnienia paki pojazdów, ich bagażników, garaży i wszelkich podobnych miejsc budowanych w skali 1:35. Producent rozpieszcza nas tu różnorodnymi beczkami, kanistrami i puszkami na wszelkie płyny ustrojowe do pojazdów mechanicznych z lat 30-tych i 40-tych ub. Wieku. Drobne elementy rozmieszczone na kilku ramkach wypełniają w niewielkiej części małych rozmiarów pudełko. Ale i tak po rozpruciu worka z ramkami wylewa się dość pokaźna ilość części widocznych na szarych ramkach. Większość to mała lub bardzo małe elementy do złożenia w filigranowych rozmiarów puszki, walizki czy beczuszki. Kształty przeróżne: od typowych dla beczki obłych po prostopadłościenne, o przekroju trójkątnym. Dodatkowo znajdziemy tu lejki i małe konfekcjonowane puszki z płynem Castrol.








Wiele z podobnych do tych w zestawie elementów w pojedynczych egzemplarzach można było „wydłubać” z jakiegoś zestawu. Lub nabyć drogie, rzadkie żywiczne elementy. Mamy więc okazję pozyskać całkiem pokaźny zestaw najróżniejszych puszek i beczek w formie wygodnego zestawu zawierającego tak cenione przez modelarzy dodatki. Dodatki, które wspaniale uzupełniają repliki motoryzacyjne i ich otoczenie.
Jako standard Miniart dodaje mały arkusz PE oraz kalkomanię dla barwnego oznakowania tych drobiazgów. 

***

FILED WORKSHOP (nr 35591)



Warsztat polowy - jak sama nazwa sugeruje mamy tu do czynienia ze wszystkim, co potrzebne do  improwizowanego miejsca naprawy wszelkiego rodzaju pojazdów mechanicznych. Ukazany na artboxie wieka pudełka fragment pojazdu gąsienicowego sugeruje militarne zastosowanie, choć takie wcale nie musi być. Zestaw jest naprawdę bogaty w różnego rodzaju narzędzia, akcesoria i urządzenia: mamy tu zarówno zestawy spawalnicze, drabiny, stoły robocze, beczki, kanistry i masę innych drobiazgów. Można nimi obdzielić dobrze wyposażony warsztat polowy jak i klasyczny. Wiele z elementów można też użyć luzem do różnych zastosowań, jako platformę do uzupełniania scen, dioram i waloryzacji samych pojazdów (wojskowych i nie tylko). Pudełko zawiera kilkanaście małych, szarych ramek z różnej wielkości elementami. Te jak przyzwyczaił nas ukraiński producent wykonane bardzo starannie z dużą ilością detali oddających realistyczne cechy przedmiotów. 

















Wiele z elementów znanych jest z innych zestawów (choćby omawianych powyżej) - jak beczki, kanistry i inne. Razem stanowią jednak spory magazyn kapitalnych dodatków, jakie możemy wykorzystać do budowanych replik. W zestawie mamy arkusz PE (tu głównie drobne narzędzia jak klucze czy waloryzacje innych zawartych w zestawie przedmiotów), malutki arkusz kalkomanii oraz kolorową instrukcję montażu. Zestaw ten to absolutny „must have” dla fanów waloryzacji pojazdów oraz akcentów techniki warsztatowej.

***

5 TON GANTRY & EQUIPMENT (nr 35589)



Można powiedzieć, że ten set to swoista kontynuacja warsztatu polowego. Tematyka bardzo podobna, jednak głównym „bohaterem” jest tu dźwig suwnicowy, znany z archiwalnych fotografii starych warsztatów w tym w zastosowaniu polowym (np. Przy remontach pojazdów gąsienicowych). Ów dźwig suwnicowy to kolejny piękny temat do zbudowania adekwatnej scenki/dioramy z jego udziałem np. W jego zastosowaniu przy wkładaniu (lub wyciąganiu) silnika ciężkie pojazdu kołowego lub opancerzonego. Suwnica wyposażona jest w szyny umożliwiające sprawne poruszanie oraz charakterystyczne łańcuchy. W tym miejscu producent po raz kolejny stanął na wysokości zadania dodając do zestawu groby, metalowy łańcuszek. Dźwigowi suwnicowemu w zestawie towarzyszy kilka innych ciekawych narzędzi i urządzeń: zestaw spawalniczy, beczki, skrzynki - te po części znane z poprzednio omawianych zestawów. Produkt o numerze katalogowym 35589 zawiera całą masz ramek w kolorze szarym (kilkanaście małych ramek), wspomniany metalowy łańcuszek oraz instrukcję montażu w formie kilkukartkowej książeczki. Kolejna kapitalna pozycja w ofercie tego producenta.












***

Opisane wyżej nowości MiniArt stanowią kapitalną bazę do uzupełnienia pojazdów, dioram, scenek o tematyce warsztatowej. Dla modelarzy budujących repliki w skali 1:35 z epoki będzie to absolutnie pomocna gama zestawów. Tym bardziej, że dotąd tego typu dodatki były trudno dostępne i kosztowne z uwagi na krótkie serie wykonywane z żywicy.





piątek, 27 września 2019

SU-57 (Zvezda 1:72, nr 7319) - RECENZJA




Jednym z wyczekiwanych modeli redukcyjnych jest z pewnością niedawna premiera SU-57. Zvezda od dłuższego czasu kazała sobie czekać na pojawienie się modelu redukcyjnego tego innowacyjnego odrzutowca piątej generacji. PAK FA Suchoi T-50 (SU-57) to bez wątpienia jedna z rozgrzewających nowości lotniczych w militarnym arsenale Federacji Rosyjskiej. Samolot owiany tajemnicami jego parametrów technicznych okazał się jedną z rewelacji współczesnego lotnictwa wojskowego. Jest swoistą odpowiedzią Rosji na amerykański system ATF i flagowy punkt tego programu - samolot przewagi powietrznej F-22 Raptor. Prace nad tą konstrukcją Rosjanie rozpoczęli wiele lat tem.  Pierwsze próby z prototypami miały miejsce w 2010 roku. Po wielu zmianach i próbach samolot oblatano pod koniec 2010 roku, przy czym dostawa pierwszej partii samolotów dla wojska planowana jest na ten rok (w 2020 ma być dostarczonych 60 płatowców).   
Su-57 to samolot dwusilnikowy w układzie klasycznym z dodatkowymi powierzchniami sterowymi umieszczonymi na krawędzi natarcia tuż nad wlotami silników. PAK FA ma aż 12 ruchomych powierzchni sterowych i podobnie jak Su-27 (i w przeciwieństwie do amerykańskich F-22 i F-35), ma regulowane wloty powietrza umieszczone pod kadłubem z dodatkowymi dolotami powietrza podobnymi do tych zastosowanych w Su-27 w dolnej części wlotu. 
Kształt samolotu jest niesamowity i niezwykle innowacyjny: posiada on skrzydła delta o skosie około 46 stopni. Na długości około 90% krawędzi natarcia skrzydeł znajdują się klapy bojowe, których celem jest zmiana kształtu profilu i poprawa opływu górnej powierzchni skrzydła pod dużymi kątami natarcia oraz dostosowanie kształtu do aktualnej prędkości samolotu. Lotki wykorzystywane są tylko przy starcie i lotach z małymi prędkościami.  Spoglądając na kształt płatowca nie sposób nie dostrzec podobieństwa do konkurencyjnego F-22 Raptor.

Inne ciekawostki tej maszyny to elektronika i awionika. SU-57 będzie wyposażony w nową zintegrowaną awionikę o modułowej konstrukcji zapewniającej łatwą modyfikacje i rozszerzenia o nazwie IMA BK. System odpowiada za połączenie i sterowanie wszystkimi kluczowymi systemami i czujnikami samolotu w tym radiolokatorem oraz systemami nawigacji i łączności. Aby zapewnić jak największe bezpieczeństwo, awionikę oparto na własnym, całkowicie nowym rosyjskim systemie operacyjnym. Ma to zapewnić niezależność i ochronę przed możliwością ataków z zewnątrz. O wysokiej jakości rosyjskiego systemu operacyjnego ma świadczyć jego wybór do programu rosyjsko-indyjskiego samolotu (FGFA) nowej generacji zamiast systemów amerykańskich. System oparty jest na rodzimym rosyjskim czterordzeniowym procesorze, a do transmisji danych ma wykorzystywać włókna optyczne. Dane prezentowane są na dwóch wyświetlaczach wielofunkcyjnych o dużych przekątnych. Odpowiedź Rosjan na amerykańskie myśliwce piątej generacji może być nie tyle udana co spektakularna. Maszyna oprócz lotów testowych nie była jeszcze regularnie użytkowana przez lotnictwo wojskowe, co dopiero pokaże jak dobry i skuteczny jest najnowszy Suchoi.


Nowy produkt ZVEZDA o numerze katalogowym 7319 zapakowano solidnie w barwne opakowanie z wizerunkiem PAK FA w locie. Rosjanie solidnie pakują swoje wyroby - pod kolorowym „etui” mamy solidne szare kartonowe pudełko dobrze zabezpieczające delikatną zawartość.
Ramki z elementami zapakowano w ładne, transparentne woreczki foliowe. Już w tym momencie doskonale widać zawartość, co jednak nie spowalnia mnie do dobrania się do ramek z częściami. Podsumujmy zatem, co mamy w pudełku:

- dziewięć ramek w kolorze jasnoszarym z częściami (w tym elementy transparentne na osobnej ramce; razem wg producenta mamy 122 części) 
- instrukcję montażu (typowa dla Zvezdy czarnobiała składanka w formacie A4)
- kolorowe schematy z malowaniami (2 warianty)
- sporych rozmiarów arkusz kalkomanii 




Dwie z ośmiu ramek zawierają sporych rozmiarów główne elementy płatowca. Po rozmiarach widać, że mimo skali (1:72) mamy tu sporych gabarytów model. Producent podaje na opakowaniu przybliżoną długość modelu - w tym przypadku jest to 29,5 cm. Dwa główne elementy Su stanowią kadłub wraz ze skrzydłami. Konstruktorzy tak opracowali właśnie tą replikę - fo kluczowej bryły doklejamy kolejne elementy płatowca. Detale widoczne na kadłubie i skrzydle są widoczne jednak bardzo delikatne. Linie podziału są płytkie i delikatne. Podobnie pozostałe szczegóły na skrzydłach i po obu stronach kadłuba. Przy montażu i dalszej obróbce trzeba uważać, aby nie utracić tych detali. Można wręcz pokusić się o pogłębienie lini - przynajmniej tych kluczowych aby podkreślić ich wyrazistość. 






Podział konstrukcyjny repliki opracowany przez projektantów determinuje proces budowy Suchoia: do kluczowej bryły kadłuba ze skrzydłami dokładamy kolejno pozostałe elementy płatowca. Przed zamknięciem bryły składamy wnętrze - kokpit oraz dysze wlotowe powietrza montowane we wnętrzu samolotu. Kokpit - fotel pilota oraz kilka innych detali są poprawne choć dla wielu modelarzy niezbędne będą waloryzacje (żywiczne lub fototrawione). Na tym etapie modelarz musi wybrać jeden z dwóch wariantów budowy przewidzianych przez producenta: samolot w locie lub w pozycji stojącej. Wybór wersji determinuje odpowiednie przygotowanie spodu kadłuba pod montaż podpórki podstawki oraz oczywiście zamknięcia (lub otwarcia) luków podwozia. Podobnie wygląda opcja wyboru ustawień stateczników - także jest tu opcja wyboru ich geometrii.   

W zestawie mamy całkiem pokaźny arsenał uzbrojenia. Ich zawartość mieści się na dwóch średnich ramkach, dając możliwość podwieszenia pod samolot kilka ciekawych typów uzbrojenia. Ramki z uzbrojeniem znane są z innych wcześniej wydanych zestawów (su-27 i kolejne). Wiele drobnych elementów ma niewielkie rozmiary i są naprawdę filigranowe. Szczególnie drobne są elementy zawieszenia. Przy ich odcinaniu z ramek trzeba będzie mocno się skoncentrować, aby ich nie uszkodzić. Jeśli jakość tworzywa jest taka, jak w poprzednich zestawach Zvezdy można być spokojny o ich kondycje. Podobnie pod kątem nadlewek czy jamek skurczowych - nie zauważyłem rażących niedociągnięć. Owiewka - wykonana całkiem na poziomie, choć rzuca się w oczy nieco grubość tych elementów. Niestety też „soczewkuje”. 
To jednak nadal częsty element płatowców do których można mieć zastrzeżenia. Zvezda dodaje nam też malutką ramkę z pilotami - w pozycji stojącej i siedzącej 9do wariantu w locie). Mam wrażenie, że ta sama ramka dodawana jest do współczesnych modeli tego producenta od lat. Oprócz figurantów w zestawie mamy także elementy do złożenia drabinki do kokpitu, co jest dużym plusem przy wariancie samolotu w wersji otwartej. 









Kalkomania - sporych rozmiarów arkusz umożliwiający wykonanie Suchoia w dwóch wariantach: prototyp T-50-9 z 2016 roku i T-50-11 z 2017 roku. Oprócz podstawowych oznaczeń mamy sporo tych technicznych. Jest tu sporo wszelkiej maści opisów i oznaczeń poszczególnych podzespołów płatowca. Kalki są typowe dla produktów Zvezda - niw należą do najcieńszych ale zaskakuje dość dobry i wyraźny wydruk.
Reasumując - mamy kolejny dość udany model współczesnego samolotu piątej generacji.
Produkt zza wschodniej granicy wykonany jest na poziomie porównywalnym z poprzednich produkcji tego producenta.
Biorąc pod uwagę jakościowy skok jaki dokonała Zvezda kilka lat temu w opracowaniu swych produktów mamy tu swoistą kontynuację tej tradycji. 

Model w relacji jakość-cena plasuje się wysoko. Ze względu na stopień złożoności konstrukcji zestaw dedykowany dla każdego modelarza. Ci bardziej ambitni/zaawansowani z pewnością sięgną po liczne waloryzacje produkowane czy zapowiadane przez niezależnych producentów dodatków do modeli redukcyjnych.     
















Dziękuję firmie DREAM (www.dream.pl) za udostępnienie modelu na cele tej recenzji.




środa, 7 sierpnia 2019

TYPE 3 CHI-NU KAI - Japanse Medium Tank / IBG Models, 1:72 nr 72058 - RECENZJA



TYPE 3 CHI-NU KAI - JAPANESE MEDIUM TANK (IBG Models, skala 1:72, nr 72058)

IBG Models upodobało sobie kilka tematów - jednym z wielu są japońskie pojazdy bojowe z okresu drugowojennego. Za sprawą tego zamiłowania do tematyki mamy kolejną ciekawą replikę redukcyjną japońskiego czołgu średniego - TYPE 3 CHI-NU KAI. 

Model zapakowano w urocze pudełko z wizerunkiem tankietki na tle z ...kwitnąca wiśnią. Jakież to symboliczne a jednocześnie urzekające - bardzo ładny artbox, do jakich przyzwyczaił nas już ten producent plastikowych modeli.

Zestaw zawiera:
-  kolorową instrukcję montażu wraz ze schematem jednej wersji malowania
- 7 ramek z elementami wkolorze jasno-szarym
- 1 arkusz z elementami PE
- 1 arkusz kalkomanii (1 schemat malowania)







Model w tej skali po złożeniu jest niewielkich rozmiarów miniaturką, co tym bardziej urzeka spora ilość elementów w zestawie (naliczyłem ich 73). Producent zastosował tu kilka znanych już z wcześniejszych wydań rozwiązań - m.in. gotowy okład jezdny (tzn. koła jezdne odlane wraz z gąsienicami). Do tego monobloku trzeba dokleić kilka elementów (koła od strony wewn.), co sprawia, że modelarz będzie miał spore ułatwienie. Jakim kosztem zapytacie. Otóż nie koszem jakości wykonania - ta metoda znana temu producentowi sprawdziła się już i tak tez jest tym razem. Elementy układu jezdnego wykonana są dobrze zachowaniem wielu charakterystycznych cech, jak kształt ogniw, wyraźne detale kół jezdnych czy ugięcia gąsienic.






Kadłub wozu składa się z dwóch zasadniczych części, do których doklejamy elementy zawieszenia a następnie wspomniany układ trakcyjny. Górna część „wanny” odlana prawidłowo a co najważniejsze z zachowaniem sporej ilości detali, o które zadbali projektanci.
Osłony układu wydechowego zamieszczone na błotnikach opracowano w technice PE - delikatne siateczki pięknie zastępują ew. wtryskowe elementy. 


Spód wanny także okraszony detalami: delikatne nitowanie w części spodniej i bocznej. Do tego widoczny lekki podział blach - wygląda naprawdę dobrze. O ile ktoś w ogóle po zwróci uwagę na takie szczegóły w gotowej już replice…






Wieżyczkę wyposażono w wile detali. W tym opcjonalne otwierany właz. Lufa działa co prawda wtryskowa, ale dość dobrze odlana. Z pewnością ten element ustąpi opcjonalnej pozazestawowej toczonej lufie, ale tu cudów nie ma.


Do zestawu dołączono także dwie figurki załogantów. Te jednak nie stanowią o sile zestawu o czym dalej nie będę się rozpisywał.




W podsumowaniu: IBG Models oferuje nam kolejny udany model japońskiej tankietki z okresu IIWS. Czołg mniej popularny od powszechnie proponowanych przez wielu producentów modeli - niemieckich czy radzieckich konstrukcji z tej samej epoki. Może jednak stanowić fajną odskocznię a dla fanów nie lada gratkę. Nie trudno zgadnąć, że model ten zrobi większą furorę na zagranicznych rynkach niż naszym, rodzimym. Mimo wszystko polecam a sam nie mogę doczekać się budowy tego japońskiego czołgu średniego.