niedziela, 9 czerwca 2019

PZL .37 B II ŁOŚ, IBG Models nr 72515 (1/72) - RECENZJA



PZL .37 B II ŁOŚ
Skala 1:72
IBG Models nr 72515

Od dawna świat modelarski czekał na kilka zapowiadanych nowości.
Jedną z nich bez wątpienia jest legendarny polski bombowiec PZL. 37 ŁOŚ.
   
Z biegiem lat dołączyły kolejne repliki w większej skali opracowane także przez polskiego producenta Mirage Hobby. Łoś w skali 1:48 wydany w kilku wersjach był pewnym przełomem, choć nie na miarę rewolucji w projektowaniu plastikowej repliki. Modelarze nadal więc wyczekiwali dobrej repliki i doczekali się burzliwych zapowiedzi, które namieszały w świecie modelarskim. Na pewno na rodzimym rynku, gdzie Łoś ma pewną symbolikę wręcz status legendy.

To kolejna wersja Łosia wydana przez tego producenta. Po udanej premierze pierwszych dwóch wersji przyszła kolej na kolejną odmianę bombowca. PZL. 37 B II zapakowano w urocze, średniej wielkości pudełko. Po oczach bije piękny boxart z wizerunkiem bombowca w locie. Nie czekając zbyt długo zabieram się do zbadania zawartości. 

 W zestawie mamy:

- kolorową instrukcję montażu wraz ze schematami malowania (4 wersji malowania)
- 11 ramki z częściami w kolorze jasno-szarym
- 1 ramkę z elementami przezroczystymi
- 1 arkusze kalkomanii do w/w wersji malowania
- 1 arkusz z elementami PE






















Kadłub zaprojektowano jako łączony z dwóch połówek. Jego elementy umieszczono na osobnej ramce. Zauważalne są widoczne detale: delikatne linie podziału choć bez śladów nitowania. Wnętrze kadłuba zostało pięknie odwzorowane: mamy tu widoczne ożebrowanie i delikatne detale wyposażenia wnętrza. Ślady po wypychaczach są w miejscach niewidocznych po montażu. Idąc kolejno wg schematu montażu przyglądam się pozostałym detalom wnętrza: te składa się z dużego głównego elementu do którego dochodzą mniejsze w dalszej kolejności uzupełniane przez naprawdę małe elementy. Te ostatnie jednak bardzo ostre w detalu, jak przystało na replikę z XXI wieku.  Wile detali uzupełnianych jest z arkusza z elementami PE. Przednim zwieńczeniem kadłuba jest imponujący szklany dziób, bardzo charakterystyczny dla tego bombowca. Technologicznie bardzo wymagający detal, któremu podołał producent tego zestawu. Element szklany odlany został w całości, nie dzieląc go jak inny producenci. Ścianki owiewki są bardzo cienkie i nie ma efektu soczewki. Podobnie jak w innych elementach przezroczystych. Bardzo dokładnie zaprojektowano oba silniki: sporo detali uzupełniają elementy PE. Skrzydła. Gondole podwozia wzbogacono o elementy PE a złożone golenie składa się z dwóch dość prosto składanych elementów. Skrzydła pięknie oddają realistyczny podział blach, choć także brak nitowania. Luki bombowe wypełnia monolityczny element z podziałem komór. Możemy wykonać ten fragment płatowca w dwóch wariantach: z otwartymi lib zamkniętymi lukami. W zestawie mamy także repliki bomb, przez co możemy nimi uzupełnić otwarte luki bombowe. Usterzenie skrzydeł to dodatkowe elementy - można zatem ustawić w dowolnym położeniu.
Do modelu dołożono dość spory arkusz z kalkomaniami dla oznakowania Łosia. Wszystkie kalkomanie dotyczą polskich schematów malowania (wrzesień 1939 r.).






Podsumowanie. Łoś od IBG Models to przepiękna replika słynnego polskiego bombowca. Zgodnie z oczekiwaniami producent stanął na wysokości zadania i zaprojektował model mogący być wzorem dla innych producentów. Bez wątpienia jest to jedna z bardziej o ile nie najlepsza replika redukcyjna Łosia. Model choć wymagający będą mogli budować modelarze mniej i średni zaawansowani.   



P.S.
Oficyna Wydawnicza KAGERO wydała ciekawą publikację dot. Łosia. Nowy zeszyt serii TOP DRAWINGS poświęcony jest sylwetce tego bombowca (wersje A i B). Mamy tu sporo schematów pomocnych do budowy modelu - są rzuty w kilku skalach oraz przykładowe schematy malowania. Dla modelarzy chcących zbudować wierną replikę pozycja mocno pomocna i rekomendowana.  














TYPE 2 HO-I - Japanse Infantry Support Tank, IBG Models, nr 72056 - RECENZJA






TYPE 2 HO-I - Japanse Infantry Support Tank
IBG Models, nr 72056
Skala 1:72

Japoński czołg Type 2 Ho-I to kolejna replika redukcyjna w podziałce 1:72 w ofercie IBG Models.
Producent ten wydał wcześniej kilka udanych modeli redukcyjnych japońskich konstrukcji z okresu II Wojny Światowej. Do sprzedaży trafił zapowiadany od dawna model popularnego w kraju kwitnącej wiśni pojazdu gąsienicowego. Biorąc pod uwagę jakość wydania poprzednich wydawnictw spodziewamy się kolejnej udanej i szczegółowej repliki. 

Zestaw zawiera:
-  kolorową instrukcję montażu wraz ze schematem jednej wersji malowania
- 5 ramek z elementami wkolorze jasno-szarym
- 1 ramka z dwoma figurkami 
- 1 arkusz z elementami PE
- 1 arkusz kalkomanii

















Model zapakowano w kartonowe opakowanie z rzucającym się w oczy pięknym wizerunkiem czołgu.
W podziałce 1:72 model jest niewielki. Nie oznacza to jednak, że pozbawiony jest detali - wręcz przeciwnie: mamy tu odwzorowanych wiele szczegółów jak nitowanie, delikatny podziała blach/opancerzenia i wiele innych oddających realizm replice. Niektóre elementy są bardzo drobne ale jednocześnie bardzo precyzyjnie zaprojektowane. Układ jezdny nieco uproszczono - wykonano jako cały podzespół składający się z kół i gąsienic. Ten element pozostaje pomalować i zamontować na gotowo. Do zestawu dołączono mały arkusz z elementami PE- są to siatki osłaniające układ wydechowy oraz drobne uchwyty. Dodatkowo producent dodał dwie figurki załogantów dla ewentualnego „ożywienia” miniatury. 


Reasumując - mamy kolejny bardzo udany model egzotycznego czołgu z okresu II Wojny Światowej. Biorąc pod uwagę jakość wykonania i zdetalowania zestawu będzie można zbudować z niego wierną replikę japońskiego czołgu w tej uroczej skali.  




sobota, 8 czerwca 2019

SU-122-54 EARLY TYPE, MiniART nr 37035 (1/35) - RECENZJA



SU-122-54 EARLY TYPE, 1:35 MiniART nr 37035

Rynek plastikowych modeli redukcyjnych w ostatnich latach przybrał zupełnie nowy poziom. Wiele innowacji a wręcz rewolucji technologicznych wpływających bardzo na zmianę jakościową wydawanych replik redukcyjnych. Wielu producentów przeszło swoiste metamorfozy - z przeciętnych wytwórni produkujących mniej lub bardziej typowe tematycznie modele o niewyróżniającej się jakości. Ukraińska firma MiniArt kilka lat temu postanowiła zmienić niemal wszystko, jeśli chodzi o linie technologiczne i sposób zaistnienia na rynku. Postawili na jakość swych produktów, stawiając poprzeczkę bardzo wysoko. Nie mniej wyjątkowa jest tematyka, jaka jest przedmiotem kolejnych produkcji czy wręcz serii. Obecnie wydawane modele / serie modeli to jedne z najlepszych replik, jakie modelarz może dostać w swoje ręce. Wiele z ostatnio wydanych pozycji tego producenta to bardzo dokładnie opracowane i pięknie wydane, kompletne modele zawierające wiele niespotykanych dotąd detali, liczne dodatki jak np. elementy fototrawione a w wielu przypadkach kompletne wnętrze danej repliki. MiniArt konsekwentnie stawia na jakość i kontynuację wspominanych serii tematycznych. 

Po udanych premierach wozów bojowych w skali 1:35: T-44, T-54, T-55 przyszła kolej na kolejne odmiany popularnego wozu bojowego. 
SU-122-54 to kolejny w ofercie tego producenta model oparty na konstrukcji T-54. 
Samobieżne działo pancerne (lub niszczyciel czołgów) produkcji radzieckiej stanowiło groźną i innowacyjną broń. Wskutek szybkich zmian technologicznych konstrukcja nie przetrwała próby czasu i relatywnie szybko wycofano je ze służby (przerabiając na pojazdy ewakuacyjne i techniczne typu MTP-3).

Wracamy do opisu interesującej nas zawartości zestawu o numerze katalogowy 37035.  
Solidne pudło z malunkiem niszczyciela czołgów na wieku zawiera wszytko, co może ucieszyć modelarza. Po otwarciu opakowania ukazuje się nam zawartość w postaci dużego zafoliowanego pakietu ramek. Te dodatkowo zapakowane starannie w kolejne przezroczyste woreczki. Widoczna jest solidna instrukcja montażu. Ta ostatnia w formacie A4 w formie zeszytu z kolorową okładką i równie barwnymi schematami malowań. Tych mamy w zestawie trzy (zestawy kalkomanii ujęte na małym arkuszu):

 - 2 schematy malowania w służbie Armii Radzieckiej lata 50-60-te
 - Armia Radziecka lata 50-60-te (kamuflaż zimowy)

Zasadnicza zawartości - ramki z częściami. Jest ich dużo a zapakowane są tak gęsto, że po otwarciu woreczków i bliższym zapoznaniu się z zawartością trudno jest z powrotem zapakować do pudła. To typowe zjawisko dla modeli tej firmy. Może się więc okazać, że po otwarciu pudło nie będzie się nam domykało.






Producent nie podaje w tym przypadku ilości części, co mogło by być ciekawą informacją. Osobiście ich nie policzyłem, ale jestem przekonany że liczba części w tym zestawie może być bliska 600-700 elementów. Samych ramek (mniejszych i większych) jest kilkadziesiąt (w tym jedna z elementami przezroczystymi). Do zestawu producent dodaje też całkiem spory arkusz z elementami fototrawionymi (PE). Ten zapakowany jest w bardzo widoczną i bezpieczną białą kartonową kopertę z logo producenta. Po otwarciu instrukcji na pierwszych jej stronach mamy wykaz elementów dostępnych w zestawie. Widzimy zatem zawartość a wśród niej zabarwione na szaro elementy zbędne, przeznaczone dla innych wersji tego wozu. Modelarz zostanie więc po złożeniu repliki z całkiem spora zawartością dodatkowych elementów. 

Zestaw ten nie zawiera wnętrza, jak wiele oferowanych przez tego producenta (te są konkretnie oznaczne są jako „Interior Kit”). 

Przygodę z montażem tego zestawu producent proponuje od zmontowania korpusu/wanny niszczyciela. Mamy tu sporo elementów zawieszenia i układu jezdnego - całość bardzo mocno zdetalowana.  

dalej za wskazaniami w instrukcji montażu przewidziany jest montaż jarzma działa i wszelkich elementów zlokalizowanych w tej okolicy i górnej części nadbudówki. W zestawie nie znajdziemy kluczowego brakuje uzbrojenia - pocisków kumulacyjnych czy burzących. Mamy jednak wszystko to, co widoczne na zewnątrz i to w bardzo dobrym wykonaniu i uszczegółowieniu. 








Nadbudówka składa się z kliku elementów (nie ma gotowego członu, jak zrobiłoby wielu producentów). Trzeba dobrze uważać przy spasowaniu. Producent wskazuje też na tym etapie na konieczność wykonania wielu otworów pod dalszy montaż innych detali na zewnątrz wieży. Dość dobrze odtworzono replikę karabinu maszynowego wraz z mechanizmami i pojemnikami na amunicję. W zestawie mamy wspominany zasadniczy element PE - siatki na osłonę silnika wraz z towarzyszącymi elementami z tworzywa. 
Lufa działa - zaprojektowana jako jedna część bez konieczności łączenia i szpachlowania. Oczywiście ten element, jako kluczowy atrybut czołgu/niszczyciela możliwy do podmiany na metalowy zamiennik. 

Jakość elementów zestawu jest na wysokim poziomie (do jakiego przyzwyczaił nas ten producent): brak widocznych gołym okiem nadlewek czy śladów po wypychaczach. Jak wspominałem - firma MiniART bardzo dba o jakość i spasowanie części swoich modeli. Jeśli można „ponarzekać’ to na ilość części, w tym ich filigranowość. MiniArt naprawdę mocno detaluje a przez to dzieli podzespoły na bardzo drobne elementy. Modelarz musi uważać, aby czegoś nie pominąć a przede wszystkim aby się dobrze zorganizował miejsce pracy. 
























Na uwagę zasługuje tu wiele a nawet wszystko: ukraiński producent zadbał o najmniejsze szczegóły w każdym elemencie tego wozu bojowego. Pięknie opracowano koła pokazując wiele detali i umożliwiając wykonanie w różnych „kondycjach” pojazdu. Typowe dla pojazdów gąsienicowych elementy układu jezdnego wykonane są z pojedynczych ogniw, umożliwiając dokładne wykonanie w różnych wariantach (napięte, luźne, urwane, itp.). Obecna w zestawie blaszka z elementami PE to m.in. siatki osłaniające silnik, klamry, zawiesia, wsporniki, itp. Mamy więc ważny element, po który nie musimy sięgać od innych producentów dodatków. Spośród takich, jakie ewentualnie wymagają podmiany jest wg mnie lufa. Ta wykonana w postaci jednoelementowej części ma swoje zalety. Wielu jednak będzie chciało zamienić ten element na metalową, toczoną lufę. Szkoda, że nie ma właśnie takiej w zestawie. Przy całości nakładów o jakie postarał się producent byłoby to kompletne dopełnienie „niezależności” zestawu od możliwych innych dodatków. 

Specjalizując się w modelarstwie pancernym jestem zachwycony kolejnym produktem tej firmy. 
A jednocześnie jestem też przekonany, że model ten zachwyci wielu modelarzy nawet tych najbardziej wymagających. Budowa modelu prosto z pudła w tym przypadku nie oznacza pójście na skróty czy słabszy niż przy waloryzacjach efekt. Bogactwo tego zestawu w zupełności wystarczy do zbudowania piękniej i bogatej w szczegóły repliki samobieżnego działa SU-122-54. Gorąco polecam!