poniedziałek, 5 sierpnia 2019

F-35A LIGHTING II, ITALERI 1:32 (nr 2506) - INBOX




Lockeed Martin F-35A w skali 1:32 wydany przez włoskiego producenta modeli redukcyjnych zenergetyzował wielu miłośników współczesnego lotnictwa. Ta innowacyjna maszyna wzbudza bowiem wiele emocji, także poza kręgiem miłośników i znawców lotnictwa. Skala w jakiej wydano model robi wrażenie a na pewno ciekawi co zawiera zestaw o numerze fabrycznym 2506.

Ogromne pudło z wizerunkiem Lightinga II zapowada co skrywa zawartość.
Po otwarciu pudła możemy nacieszyć się jego wypełnieniem: ogromne części kadłuba efa trzydziestego piątego zapakowane w osobne worki plastikowe, kolejne worki z ramkami zawierającymi plastikowe elementy i pozostałe składowe zestawu. W rezultacie w pudle mamy taką oto zawartość:

- trzy worki z częściami wtryskowymi w kolorze jasnoszarym
- dwa woki z elementami kadłuba (górna i dolna część)
- jedna ramka z elementami trasparentnymi (w tym owiewka)
- w sumie mamy 278 części z tworzywa
- arkusz z elementami PE
- arkusz z kalkomanią
- instrukcję montażu w postaci przepastnej książeczki formatu A4
- maski







Elementy kadłuba robią wrażenie swymi rozmiarami. W zestawie znajdziemy dwa jego elementu: spodnią i górna.







Pozostałe ramki zawierają kolejne części płatowca. Wiele z nich z uwagi na skalę to duże lub bardzo duże elementu.




W zestawie mamy makietę silnika dla tych, którzy będą chcieli pokazać nieco więcej. Zaznaczam tylko, że elementy te stanowią zasadnicze odwzorowanie silnika i dla dobrego odwzorowania szczegółów konieczny będzie bogaty wkład własny.










Koła wykonane z ugięciami. Wg mnie trochę przesadnie ugięte a przede wszystkim bez oczekiwanych szczegółów przy tej skali.




Wiele elementów z widocznymi nadlewkami a przede wszystkim uciążliwymi w obróbce śladami po wypychaczach. Najgorzej usadowione są te w intensywnych detalami elementach, których usunięcie może nie być łatwe. Prawdziwe wyzwanie dla modelarza.




W komorach bombowych i podwozia widoczne detale jak okablowanie i inne szczegóły - całkiem nieźle to wygląda.







W zestawie may także elementy podwieszenia i samego uzbrojenia. Dość skromnie, ale dobrze że jest  i można coś podwiesić do F-35.



Kolejne składowe zestawu to elementy przezroczyste, fototrawione i kalkomanie.









W zestawie mamy aż sześć schematów malowania: 
- dwa amerykańskie, australijsie, holenderskie, izraelskie i włoskie.







Model F-35A Lighting II w wydaniu włoskiego producenta nie zaskakuje rewolucyjnym sposobem wykonania. Zestaw opracowano dość zachowawczo bez zbędnej przesady w detale, o które możemy zadbać sami dokupując niezbędne waloryzacje. Przydadzą się dodatkowe elementy PE wzbogacającą strukturę i drobiazgowość płatowca wręcz konieczną dla tej skali. Dla mnie niezbędny będzie też zakup żywicznych kół, fotela i wielu innych dodatków. Mimo wielu plusów ujemnych model zapowiada się ciekawie i z pewnością niedługo trafi na mój warsztat.   




piątek, 2 sierpnia 2019

SCHNELLBOOT S-38 (ITALERI skala 1:35, nr 5220) - RECENZJA




SCHNELLBOOT S-38 (ITALERI skala 1:35, nr 5220)

Niemiecki kuter torpedowy Schnellboot ma początki swej historii w latach 30-tych XX-wieku. Jego historia rozpoczęła się nietypowo: na skutek ograniczeń w zbrojeniach Niemiec wynikający z zapisów Traktatu Wersalskiego nie było miejsca na tego typu okręty. Pierwsze projekty i zlecenia tego typu łodzi zaczęto realizować dla marynarki Jugosławii i Bułgarii. 
Niedługo dostrzeżono konieczność budowy tego typu okrętów dla Kriegsmarine. W 1935 roku zaczęto formować pierwsze flotylle kutrów torpedowych budowanych w stoczni Lurssen-Werft w Bremie. Odnosiły one liczne sukcesy podczas niedługo rozpoczętych działań wojennych, co było pretekstem do dynamicznego rozwoju tych okrętów i produkcji na skalę masową. 

Schnellboot S-38 to kolejny w ofercie ITALERI model redukcyjny niemieckiego kutra torpedowego z okresu IIWŚ. Okręt opracowano w podziałce 1:35, co sprawia że mamy do czynienia z niebagatelnych rozmiarów modelem. Po złożeniu replika kutra w tej skali mierzy niemal metr długości! Już samo opakowanie robi ogromne wrażenie rozmiarami ale nie tylko: tak zwany artbox na jego wieku jest wyjątkowo przepiękny. Zaglądając do środka widzimy mnogość worków z częściami i dwie ogromne połówki kadłuba. 

Zestaw zawiera:
- ponad 600 części zamieszczonych na 9-ciu jasnoszarych ramkach zapakowanych w plastikowe woreczki   
- sporych rozmiarów arkusz z elementami fototrawionymi
- arkusz z kalkomanią (dla 3-ch wersji malowania Schnellbota: S-105, S-51 i S-46)
- arkusz z elementami transparentnymi (gruba folia z naciętym oszkleniem)
- dwa rodzaje linki cieńsza i grubsza (imitacja olinowania)
- kilka śrubek i nakrętek (do montażu kadłuba) 
- instrukcję montażu w postaci poziomego zeszytu formatu A4
- barwną planszę formatu A4 ze schematem malowania






Jak wspomniałem - główne elementy okrętu producent wykonał w postaci dwóch połówek kadłuba. Są one tak dużych rozmiarów, że przewidziano montaż z pomocą załączonych do zestawu śrubek i elementów wzmacniających. Dzięki temu zasadnicza konstrukcja repliki kutra będzie solidnie zmontowana. Kolejne, ważne konstrukcyjnie elementy to pokład. Ten wykonano z dwóch dużych zasadniczych elementów uzupełnianych kolejnymi, mniejszymi częściami. Elementy zestawu, bez względu na ich rozmiar wydają się być dokładnie i czysto odlane. Przyglądając się detalom i małym częścim zestawu nie ma się do czego przyczepić. To zapewne ostatecznie zweryfikować można podczas budowy. W zestawie mamy mnogość większych i średniej wielkości elementów - nie powinny sprawiać problemu z przygotowaniem i obróbką. Mniejsze elementy są delikatne i warto zwrócić na nie uwagę podczas wycinania z ramek. 
Do zestawu dołączono sporych rozmiarów arkusz z elementami PE - to głównie imitacje fragmentów blach ryflowanych, uchwytów i drobnych wsporników. Załączone do zestawu linki imitujące relingi można pokusić się o podmianę na inne, bardziej odpowiadające temu elementowi okrętu tych rozmiarów. Inny, ważny element okrętu - działko 20 mm jest wykonany poprawnie ale jak wyżej można zastąpić go osobnym, metalowym zamiennikiem. 







Wiele elementów nadbudówki można wykonać w wersji otwartej i zamkniętej (np. włazy pokładowe).
Oszklenie kabi i drzwi zaprojektowano w postaci twardej folii ponacinanej dla konkretnych luków. Wydaje się to bardzo trafne i dużo bardziej oddające rozwiązanie dla tej skali niż np. Elementy z typowego plastiku z ramki.
  
Producent przewidział bardzo logiczny i „przyjazny” dla modelarza podział modelu, który podczas składania nie powinien przynieść niespodzianek. Gabaryty modelu determinują ilość potrzebnego miejsca w warsztacie modelarza.     






W zestawie mamy też elementy do budowy podstawki, umożliwiającej stabilne i estetyczne osadzenie kolosa (do podstawki załączono kalkomanie z opisem okrętu). Z uwagi na popularną podziałkę (1:35) i dostępność na rynku wielu dodatków można pokusić się o ulokowanie kutra na dioramie (np. z elementami nabrzeża lub w suchym doku). 

















Wszystkim miłośnikom okrętów bardzo gorąco polecam ten model. Zabawy przy budowie nie zabraknie. Lubiący waloryzacje i własny wkład w budowę modelu będą mieli duże szanse na sprawdzenie swoich możliwości. 















czwartek, 1 sierpnia 2019

Mercedes-Benz 300 SL Gullwing / ITALERI 1:16 (nr 3612) - RECENZJA



Całkiem niedawno firma ITALERI wznowiła produkcję modelu redukcyjnego kultowego samochodu jakim jest Mercedes-Benz 300 SL Gullwing. Sylwetki tego wyjątkowego auta nie da się pomylić z innym. Raz zauważona zostaje w pamięci na dłużej, czasem ze skutkiem uzależnienia :)
Nie ukrywam słabości do tego wozu: piękna linia sportowego auta dodatkowo podkreślona nietypowym układem otwierania drzwi, które niczym skrzydła unoszą się ku górze. Auto w dniu premiery (w 1954 roku. ) było swoistym arcydziełem motoryzacyjnym z mnogością innowacji i ciekawostek technicznych.

Więcej na temat tego auta znajdziecie pod poniższym linkiem (wikipedia):

Firma ITALERI wznowiła w tym roku produkcję zestawu w skali 1:16.
Od dawna nie był on powszechnie dostępny w sprzedaży powodując brak możliwości nabycia modelu a na pewno w rozsądnej cenie. Skala 1:16 dla sylwetki tego auta daje dość pokaźne wymiary repliki po złożeniu: blisko 27 cm długości. Po otwarciu pokaźnego pudła natrafimy na woreczki z ramkami naszpikowanymi częściami, woreczek z gumowymi oponami, instrukcję montażu i średniej wielkości arkusz kalkomanii.




Największym elementem zestawu jest kasta. Producent nie pociął tego elementu na mniejsze mimo skali (i dobrze!). Kawał karoserii z plastiku koloru białego mocno wyróżnia się pośród zawartości pudła. Na pozostałych ramkach mamy dalsze elementy Gullwinga - większość o sporych rozmiarach. Jedna duża ramka to elementy oszklenia Mercedesa, inna kolejna to części chromowane. Cechą wspólną są wspomniane gabaryty - duże elementy oraz niestety zauważalne nadlewki. Bywają też jamki skurczowe.     




Spora część zestawu to elementy chromowane. Te wykonana są dość ładnie, choć z pewnoścą dla eilu niewystarczająco idealnie. W takim wypadku chromy będą wymagały usunięcia powłoki i nałożenia nowej jednym z wielu dostępnych właściwych specyfików (np. metalizery Mr. Hobby).


Gumowe opony nie mogą być zaskoczeniem dla modelu auta w tej skali. Zaskakująco jak na tą skalę dość dobrze oddają one realny kształt i cechy prawdziwej opony Gullwinga.




Kolejne elementy o słusznych gabarytach właściwych dla tej skali. Elementy wyglądają dość ładnie, choć w kilku miejscach zauważyłem małe jamki skurczowe. Ich umiejscowienie (element karoserii) oraz kolor bazowy srebrny metalik będą wymagały szpachlowania i dobrego wyszlifowania. 


Elementy wnętrza - dość toporne i skromne w detale jak na tę skalę.
Wielu z pewnością pokusi się na dodatkowe, własne waloryzacje. Skoda, bo biorąc pod uwagę spore eksponowanie wnętrza producent mógł pokusić się o więcej elementów wnętrza oraz detali.


Model wyposażony jest w wiele elementów wnętrza a także makietę silnika.
Uchylna maska może ujawnić co pod nią skrywa maszyna z gwiazdą na masce. Aby jednak pochwalić się pełnią piękna serca Mercedesa także przydadzą się kolejne waloryzacje (choćby okablowanie i inne detale).



Szkło - dużo szkła. Wszakże auto ma tu i tam szybę :)


Kalkomanie - duży plus zestawu: wyraźnie choć może nie dość dość cienkie zapowiadają jeden z lepszych elementów pakietu.


Instrukcja i schemat malowania typowy dla wielu zestawów Italeri - czyli słabe i mało czytelne. Jak zawsze trzeba bardzo uważać na to, jak po etapach budowy repliki prowadzi nas producent, aby nie wpaść w niepotrzebne kłopoty.



Generalnie jestem zadowolony z faktu posiadania modelu z uwagi na piękną sylwetkę i nietypową skalę (1:16). Przy budowie trzeba jednak brać poprawkę na spore uproszczenia dla tej skali jakie zastosował producent i konieczność własnej ingerencji. Zakładając, że budowa modelu i wkład dodatkowy ma dać frajdę możemy tu liczyć na dobrą zabawę. Ja z pewnością taką sobie niebawem urządzę.